Testowanie kreacji w reklamach

Widziałeś kiedyś wyścigi samochodowe? To, na której pozycji startowej zaczynasz wyścig, jest bardzo ważne. Aby zająć najlepszą pozycję, kierowcy ścigają się
w rundzie klasyfikacyjnej. Tyko po co? Przecież jadąc 300 km/h, to 6 m (długość samochodu) pokonają w zaledwie 7 milisekund! A jednak! Wiedzą, że każda pozycja przybliża ich do wygranej. Każde auto, które wyprzedzą, to potencjalny konkurent, którego pozbawili szansy na zwycięstwo. Każde 7 milisekund przewagi to kolejny krok do wygranej.

Aby zwiększyć szansę na wygraną, zespoły modyfikują swoje bolidy, aby były szybsze, sprawniejsze, by zyskały jedną sekundę na okrążeniu. W historii motoryzacji było wiele skoków technologicznych przenoszących rywalizację na inny poziom.

A teraz wyobraź sobie, że jesteś menedżerem takiego zespołu i wiesz o technologii, która pozwala Ci wystartować na godzinę przed wszystkimi! Na pół roku przed wszystkimi! Technologia, dzięki której możesz wygrać, zanim oni wystartują! Jak wiele być dał aby mieć do niej dostęp?

Przyrównajmy ten wyścig do naszej branży, w której to agencje między sobą rywalizują o klienta. Jest wiele agencji. Wszystkie chcą być pierwsze, ale tylko jedna może wygrać. Zastanów się, jak wielką przewagę daje agencji to, że może zaoferować klientowi rozwiązanie, które wyprzedza konkurencję o pół roku. I właśnie dziś będziesz miał okazję przeczytać o jednym z rozwiązań, które niczym turbosprężarka zmienia układ sił i pozwala wygrać wyścig o klienta. O rozwiązaniu, które być może kiedyś będzie standardem, ale od ok. roku jest dostępne dla klientów FastTony.es i daje rynkową przewagę. Każdy, kto na co dzień zajmuje się kampaniami reklamowymi, dobrze rozumie, że przygotowanie najlepszej oferty na rynku to zaledwie początek drogi. Dziś nie wystarczy być najtańszym lub najlepszym. Sztuką jest powiadomić o tym odpowiednie osoby. Nawet jeśli wiemy, do jakiej grupy skierować swoją reklamę, to musimy jeszcze przekonać te osoby, aby zwróciły uwagę na naszą ofertę.

Obiektywnie patrząc, każdy post na Facebook to reklama. Reklamują się nasi znajomi, pisząc, że coś przeczytali, że coś skomentowali, że z czymś się zgadzają, lub odwrotnie. Zarzucają nas zdjęciami i opisami ich obiadów, widokami z wycieczki czy zmianą statusu ich związku. A wszystko to przeplatane jest postami sponsorowanymi, działaniami influencerskimi. Komunikat goni komunikat.

W tym strumieniu informacji reklamodawca ma trudne zadanie: dać się zauważyć. Stworzyć coś, co przyćmi innych. Większe, głośniejsze, bardziej widowiskowe… Ciągły pęd za przykuwaniem uwagi. To oczywiście ma swoje zalety, ale też prowadzi do pewnego rodzaju patologii. Jest to samonakręcająca się spirala stroboskopowych komunikatów, którymi musimy karmić klientów, aby podtrzymywać ich wysoki poziom zainteresowania. Coraz większe widowiska to większe zaangażowanie po stronie firmy i agencji, a to wprost proporcjonalne zwiększa koszty. Jednakże tego typu działania nie zastąpią standardowych postów reklamowych składających się z opisu, zdjęcia (kreacji), tytułu i przycisku CTA (Call to Action – przycisk wezwania do działania).

Powszechna praktykę stanowi stworzenie kilku wersji tego samego postu, różniącego się tytułem, zdjęciem lub opisem i dodanie ich do jednej kampanii. Wiadomo, że Facebook sam po jakimś czasie wstrzyma wyświetlanie tych postów, które generują mniejsze zaangażowanie (np. przejścia na stronę), a będzie dystrybuował te, które „lepiej działają”. Aby zrozumieć wady tego rozwiązania, najpierw wytłumaczę, jak dział ten algorytm. Najważniejszym wskaźnikiem,
który wpływa na to, czy Facebook uznaje dany post (kreację) za skuteczny, jest Ad Revelence score (pol. wskaźnik trafności reklamy).  Rys. 1

reklama na Facebook wskaźnik trafności reklamy
Rys.1. Reklama na Facebook wskaźnik trafności reklamy

Oczywiście w dalszej części opisu tego wskaźnika Facebook wspomina, że jest wartością matematyczną i wyjaśnia, jak interpretować dane wyniki. Dociekliwych zapraszam pod link pod zdjęciem, ale i tak nie warto. Najważniejszego nie napisano. Dennis Yu, CTO BlitzMetrics, trener i szkoleniowiec, autorytet w zakresie skuteczności kampanii na Facebooku, opisał swój eksperyment, w którym badał, co ma największy wpływ na ten wskaźnik. Z jego badań wynika, że jest on wprost proporcjonalnie zależny od CTR danego postu. A zatem jeśli w krótkim czasie wiele osób kliknie tę reklamę, to ten wskaźnik będzie wyższy. Poniższa grafi ka prezentuje te zależności, jednocześnie też pokazuje inne zależności. Zespół Dennisa przygotowuje raport, który niedługo będzie udostępniony. Warto
zasubskrybować, polubić ich fanpage, by być na bieżąco.  Rys. 2.

facebook Zależność CTR vs Revelence Score
Rys. 2.  Zależność CTR vs Revelence Score Źródło: Dennis Yu / https://BlitzMetrics.com

 

Jednakże ten model tworzenia kampanii ma swoje wady. Kampania jest z założenia skierowana do całej populacji grupy docelowej. Nie mamy również wpływu na to, czy symetrycznie będzie kampania wyświetlana do kobiet i mężczyzn. Podobna sytuacja zachodzi w przypadku o lokalizacje, wiek, zainteresowania. Dochodzić też może do takiego zjawiska, że odbiorca „X” zobaczył kreację nr 1, kliknął ją, zapoznał się z ofertą. Po jakimś czasie widzi kreację 2., 3., a czasami nawet 4., ale już na nią nie reaguje, ponieważ zna ofertę. To nie znaczy, że któraś z nich nie byłaby dla całej tej grupy docelowej skuteczniejsza.

Podsumowując, mogliśmy testować kreację tylko jako całość (zdjęcie + opisy + tytuł + CTA) i nie mieliśmy wpływu na sposób dystrybucji tej kreacji. Z pomocą przyszedł Facebook, umożliwiając split testy (testy porównawcze), czyli test kilku kreacji do tej samej grupy, ale podzielonej na mikrogrupy. Dzięki temu rozwiązaniu można mieć pewność, że kreację „A” zobaczą tylko członkowie mikrogrupy „A”, kreację „B” członkowie mikrogrupy „B”. Wyniki dają jasny i dosyć czytelny obraz, która kreacja jest skuteczniejsza. Ale… zawsze jest jakieś „ale”, a tu są dwa. Pierwsze. Na czym polega dzielenie grupy docelowej na mikrogrupy? Facebook opisuje to w taki sposób: (rys. 3)

 

testy porównawcze facebook
Rys. 3. Facebook testy porównawcze

Drugie „ale”. Chodzi o czas. Przygotowanie takich testów, wyciagnięcie z nich wniosków wymaga dużej ilości czasu. Ponadto sam test pokazuje rynkowi nasz produkt w lepszej i gorszej kreacji (mniej lub lepiej konwertującej). Oznacza to, że zaprzepaścimy potencjalną sprzedaż w wyniku wyświetlania komunikatów niskiej jakości.

Rozwiązanie?

W świecie idealnym istniałoby rozwiązanie, które pozwala testować post nie jako całość, ale każdy fragment osobno. W świecie idealnym mógłbyś wiedzieć, który tytuł lepiej konwertuje. To samo dotyczyłoby opisu, przycisku CTA, grafiki. Powinno to dotyczyć każdego elementu z postu. I najlepiej, aby wszystko było czytelne. W tabelce widziałbyś tytuł „A” ma 300 klików, a tytuł „B” ma ich „12”. Od razu byś wiedział, który jest lepszy. Jednakże nie żyjemy w świecie idealnym i takich pięknych rozwiązań nie ma. Czyżby? Rozwiązanie pod nazwą kodową AoA (Auto optymalized Ads) jest dokładnie tym, o czym marzy każdy reklamodawca. Testy stają się proste. W zaledwie kilka minut możesz stworzyć łącznie 6250 niepowtarzalnych kreacji reklamowych! Ba! Nie musisz czekać do zakończenia reklamy na wyniki, tylko na bieżąco możesz obserwować, jaką skuteczność mają tytuł, grafika, opis, element składowy postu.

System pozwala na dodanie:

  • 5 treści głównych,
  • 5 tytułów,
  • 5 opisów dodatkowych,
  • 10 grafi k / wideo,
  • 5 przycisków CTA.

Następnie decydujemy, czy to ma być post typu standard (prostokątne zdjęcie 1200 – 628) czy karuzela (zdjęcia kwadratowe). Po zatwierdzeniu mamy maksymalnie 6250 (5×5×5×10×5) wirtualnych kreacji. Następnym krokiem jest wybranie grupy docelowej, modelu rozliczania kampanii i to już koniec. Całą pracę wykonuje system, a Ty widzisz tylko efekty. Rys.4 .

Tworzenie kampanii przez system wspierający AoA
Rys. 5. Tworzenie kampanii przez system wspierający AoA

Jak to działa?

AoA w pełni automatyzuje tworzenie tysięcy wersji kreacji, wyświetla te posty mikrogrupom (małym fragmentom Twojej grupy docelowej z kampanii). Zbierając dane o użytkownikach, ich reakcji na testowany fragment lub reakcji tych osób z danej grupie wiekowej, zainteresowań itp., sprawdza skuteczność tych kombinacji i uczy się na tej podstawie. Przykład: system stworzył 500 wersji postu, grupa docelowa to ponad 100 000 osób. Skoro grupa jest zdefiniowana, można ją zbadać, powiedzieć się, jakie ma preferencje, jakie reklamy do tej pory klikała, jakich kolorów były posty, które klikała, o której godzinie klikała te posty. Nasza aktywność na Facebooku jest rejestrowana i zostawiamy po sobie cyfrowy odcisk naszej osobowości na każdym etapie tej aktywności. Dzięki temu już na samym początku kampanii można wiedzieć bardzo dużo o preferencjach odbiorców i dobierać kreacje, które będą bardziej dopasowane. To nie wszystko. System uczy się. Na podstawie danych, jakie zbiera o użytkownikach, którzy reagują na dany fragment kreacji, tworzy odpowiednik kohort danych i poprzez analogię do nich wyświetla reklamę osobom podobnym. Oczywiście to jeden z scenariuszy, dzięki któremu temu automatycznie buduje i wyświetla najlepsze kreacje do setek mikrogrup, a nie jedną do całej grupy odbiorców. 

Każdy człowiek jest inny. Nie ma dwóch takich samych osób na świecie, ale w grupie 100 000 osób są 2, 3, może 10 osób, które są do siebie podobne. Takich grup na pewno są tam tysiące. Ja i mój zespół badawczy rozumiemy to i nasze wysiłki zmierzają do tego, aby rozumieć ten proces
lepiej i wyświetlać reklamę dopasowaną do tych mikrogrup, aby dzięki temu była ona skuteczniejsza. Kampania stworzona w ten sposób świetnie sprawdza się
przy celu kampanii, jakim jest przejście na stronę WWW oraz konwersje na stronie. W dalszej części artykułu opiszę kilka kampanii, jakie klienci FastTony w ostatnim roku realizowali z użyciem AoA. Spośród wielu kampanii realizowanych metodą najbardziej zaskakującą okazała się kampania promująca wpis
na moim firmowym blogu. Jednocześnie udowodniła, że do tej pory nasz grafik źle dobierał kreację do artykułu.

 

Opis kampanii

Celem kampanii było dostarczenie jak największego ruchu na stronę w najtrudniejszej branży, jaką niewątpliwie jest branża reklamowa. Osoby te, z racji wykonywanego zawodu lub zainteresowań, mają wielką odporność na wszelkiego rodzaju triki i chwyty marketingowe. Artykuł, który był promowany, mówił o możliwościach BOTÓW w Messengerze od Facebooka. Przygotowano wiele opisów, tytułów, kreacji, zastosowano jeden przycisk CTA, który zgodny był z komunikacją „Dowiedz się więcej”. Wynik możecie zobaczyć na rys. 6 poniżej.

 

Test treści nad zdjęciem: 

AoA Wynik testu treści postu reklamowego
Rys. 6. AoA Wynik testu treści postu reklamowego

Warto zwrócić uwagę na pozycję drugą (BOTY na Facebooku – tym zachwycisz klientów w 2018 r.) oraz piątą (BOTY na Facebooku – zachwyć swojego klienta). Wyniki kampanii jednoznacznie wskazują, jak ważne jest umiejętne konstruowanie treści, oraz udowadniają, jak bardzo przydatne jest to rozwiązanie dla każdego, kto poważnie myśli o wykorzystaniu Facebooku jako kanał sprzedaży. Przejdźmy do kolejnego testu.

Test tytułu w poście:

Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na rysunek 7. Pozycja pierwsza “Jak pozyskać klientów przez messenger i boty na Facebook” ma to samo przesłanie jak pozycja piąta “Bot na Facebook – Inspiracje dla twojego biznesu“, a jednak wyniki mówią że … Content is King. Tak. To jak konstruujesz zdania w kampanii reklamowej (w postach organicznych również) ma olbrzymie znaczenie na skuteczność Twoich działań.

AoA Wynik testu tytułu postu reklamowego
Rys. 7. AoA Wynik testu tytułu postu reklamowego

Test opisu postu:

AoA Wynik testu opisu postu reklamowego
Rys. 8. AoA Wynik testu opisu postu reklamowego

Zwróć uwagę, że wszystkie opisy różnią się tylko znakiem na końcu. Na pozycji pierwszej znajduje się opis z sercem (zapis z klawiatury <3, ale na FB wyświetla
się serce). Wielokrotnie wspominałem, że tego typu elementy przykuwają uwagę i ponoszą konwersję . Po raz kolejny mamy na to dowód. Dla mnie zaskoczeniem było, że dwa wykrzykniki są lepsze niż jeden. W najbliższych tygodniach poddam ten case wnikliwej analizie.

Test kreacji:

AoA Wynik testu kreacji reklamowej
Rys. 9. AoA Wynik testu kreacji reklamowej

Wspomniałem, że dzięki temu testowi sami nauczyliśmy się, gdzie jeszcze możemy poprawić nie tylko kampanie, ale też komunikację na blogu. Do artykułu o botach przygotowaliśmy kilka grafi k, o różnych temperaturach kolorystycznych i gradientach, oraz białą, która była użyta jako grafika w artykule. Okazało się, że ta grafika najsłabiej konwertowała. Odebrałem lekcję i kolejne treści na blogu będziemy już przygotowywać dzięki danym dostarczonym z tej kampanii
i narzędziu AoA.

 

Case studies klientów wykorzystujących AoA na platformie FastTony.es

Poprosiłem Tomasza Piotrowskiego, CEO agencji Beeefective, która korzysta z FastTony.es ponad 2 lata, o to, by się podzielił swoimi doświadczeniami z AoA przy kampanii dla marki Home & You. Oto, co powiedział: „Auto optimized Ads to idealne rozwiązanie dla kreatywnych specjalistów od kampanii FB Ads. Do tej pory wiele pomysłów na zróżnicowanie rożnych elementów reklamy kończyło się zwykle na 2–3 kreacjach graficznych oraz analogicznie takiej samej liczbie różnych opisów i nagłówków. Testowanie większej liczby reklam było zbyt czasochłonne i nie dawało miarodajnych danych statystycznych pozwalających na wykorzystanie ich w działaniach optymalizacyjnych. Narzędzie AoA uwalnia pokłady kreatywności przy zachowaniu krótkiego czasu przygotowania wielu różniących się reklam. Dla sklepu www.home-you.com wdrożyliśmy wiele kampanii z samooptymalizującymi się reklamami. Okazją do przetestowania tego
na wielką skalę była wyprzedaż poświąteczna w pierwszych tygodniach stycznia. Do testów wykorzystaliśmy kilka różnych kreacji graficznych opartych na formie referencyjnej:

Przykładowa kreacja z kampanii reklamowej AoA dla marki Home&You
Rys. 10. Przykładowa kreacja z kampanii reklamowej AoA dla marki Home&You

Na każdej grafice znalazł się inny zestaw produktów. Stworzyliśmy także kilka tekstów, nagłówków oraz opisów z linkiem w aktualnościach z naciskiem na różne aspekty wyprzedaży, tj. ograniczona liczba produktów, tanie produkty świąteczne, które można wykorzystać na kolejne święta, unikalność rozmiaru promocji (do -70%). Analogicznie przygotowane zostało wiele nagłówków, które miały skupić dodatkowo uwagę na powyższych, np.:

  • „Wyprzedaż do -70%! Taniej już nie będzie!”,
  • „Kup teraz tanie ozdoby na kolejny sezon!”,
  • „Zimowa wyprzedaż -70%! Ostatnie sztuki produktów!”
Ustawienie kampanii AoA dla marki Home&You
Rys. 11. Ustawienie kampanii AoA dla marki Home&You

Wszystkie reklamy miały takie samo CTA skierowane na konwersje: Kup teraz. Na podstawie powyższych założeń poprzez Auto Optimized Ads powstało kilkaset kombinacji reklam, które z celem konwersji wyświetlane były stworzonej grupie na podstawie innego rozwiązania dostarczonego przez FastTony.es
„Audience Knowledge”. Narzędzie to dostarcza dane niezbędne do precyzyjnego dobierania odbiorców reklamy i pozwala na łatwe budowanie konwertującej
grupy. W trakcie pierwszego tygodnia trwania kampanii wskaźnik CTR sukcesywnie się poprawiał z początkowego 3% do końcowych 5%, a co najważniejsze – kluczowy współczynnik przy kampaniach e-commerce, tj. koszt zakupu, był o 10% niższy niż w poprzednich kampaniach z analogicznym targetowaniem, lecz wykorzystujący tylko jeden zestaw reklam reklam”

Ktoś mógłby powiedzieć, że to rozwiązanie jest dobre tylko dla fi rm z dużym budżetem takich jak Home&You. Nic bardziej błędnego. Poprosiłem Magdalenę Sadowską z agencji RobieTo.pl, by udostępniła wyniki kampanii, w której budżet był niewielki. Wybrała tę, którą realizowała dla branży nieruchomości. „W ramach działań dla klienta przygotowałam dwie kampanie, których celem była rejestracja na webinar. Pierwsza kampania wspierana prze rozwiązanie AoA kierowała na szkolenie dnia 21.01, druga na szkolenie 28.01.2017. Pomimo tych różnic obie kampanie miały wiele cech wspólnych:

  • Obie kierowały na ten identycznie wyglądający landing page (strona lądowania, strona docelowa), różnica polegała na dacie szkolenia.
  • W jednym i drugim przypadku strona lądowania miała za zadanie nakłonić do rejestracji na bezpłatny webinar „Jak ogarnąć najem krótkoterminowy”.
  • Zarówno treść, jak i grafi ki odnoszą się do inwestowania w nieruchomości.
  • Obie kampanie skierowane były do tej samej grupy docelowej (kobiety w wieku 25–45 lat).
  • Zainteresowania określiłam za pomocą narzędzia od FastTony.es „Suggest Interests”.
  • Celem obu kampanii było wygenerowanie konwertującego ruchu na stronę typu landing page i rejestracja jak największej liczby uczestników na webinar.

Ze względu na pewne ograniczenia, które nakładają na mnie ustalenia z klientem, nie mogę pokazać wszystkich elementów kampanii, jednakże pokażę te, które mogą być dla Was najbardziej inspirujące.

Poniżej trzy grafiki z ustawieniami kampanii AoA dla branży nieruchomości: (rys. 12-14)

AoA i przykładowe opisy postu w kampanii dla branży nieruchomości
Rys. 12. AoA i przykładowe opisy postu w kampanii dla branży nieruchomości
AoA i przykładowe tytuły w kampanii dla branży nieruchomości
Rys. 13. AoA i przykładowe tytuły w kampanii dla branży nieruchomości
AoA i przykładowe grafiki w kampanii dla branży nieruchomości
Rys. 14. AoA i przykładowe grafiki w kampanii dla branży nieruchomości

Porównanie kosztów kampanii:

Kampania realizowana przy pomocy Auto Optimized Ads była blisko 20% tańsza niż analogicznie prowadzona w trybie „tradycyjnym”. Porównując liczbę wejść na stronę do liczby zapisów, można z całą pewnością stwierdzić, że AoA jest wydajniejszym narzędziem. Różnice pomiędzy kampaniami widać nie tylko pod względem czasu potrzebnego do stworzenia i nadzorowania kampanii, ale też i CPL (Cost per Lead). W przypadku AoA koszt za rejestrację to:

  • 1,559 zł (207 osób zapisanych),
  • a w kampanii tradycyjnej 3,79 zł (101 osób zapisanych).
Wynik kampanii FastTony
Rys. 15. Wynik kampanii FastTony

Auto Optimized Ads pokazuje dokładnie, które elementy kreacji, np. grafika, tytuł, opis, są bardziej skuteczne. W tym konkretnym przykładzie grafika, która osiągana należy wynik (CTR) była wskazana przez klientkę jako „ta musi być”, a ja uznałam ją za najsłabsze ogniwo. Wniosek – nieważne, co podoba się Tobie, ważne, co podoba się Twojej grupie docelowej. Wewnętrzne algorytmy AoA zajmujące się analizą grupy, ich zachowaniem, badaniem preferencji i wyświetlanie na tej podstawie mikrokreacji powalają na osiąganie wymiernych korzyści. A wszystko to przy mniejszym zaangażowaniu i krótszym czasie pracy. Nie mam wątpliwości. Tworząc reklamy warto używać Auto Optimized Ads.” Podsumowując, dzięki AoA nie trzeba robić kosztogennych i czasochłonnych testów, co pozwala agencji zwinnie zarządzać zasobami ludzkimi. Jednocześnie system samooptymalizujacy kampanie z wykorzystaniem machine learning pozwala osiągać cele sprzedażowe znacznie poniżej postawionych KPI.

 

Goście:

Dennis Yu 

Dennis Yu

 

Facebook: Dennis Yu

Dennis Yu jest dyrektorem ds. Technologii w firmie BlitzMetrics, firmie zajmującej się marketingiem cyfrowym, która współpracuje ze szkołami w zakresie szkolenia młodych dorosłych. Program Dennisa koncentruje się na mentoringu, pomocy uczniom w zdobywaniu doświadczenia w zarządzaniu kampaniami społecznymi dla klientów korporacyjnych, takich jak Golden State Warriors, Nike i Rosetta Stone. Jest uznanym na arenie międzynarodowej wykładowcą w dziedzinie marketingu na Facebooku , który przemawiał w 17 krajach na 5 kontynentach, w tym na L2E, Gultaggen i Marketo Summit. O Dennis’ie pisały gazety takie jak The Wall Street Journal, New York Times, LA Times oraz występował w National Public Radio, TechCrunch, Fox News, CBS Evening News. Jest współautorem Facebook Nation – podręcznika używanego do nauki w ponad 700 collegach i uniwersytetach. Dennis współpracuje z kolumną SocialTimes Adweek. Opublikował również artykuły w Social Media Examiner, Social Media Club, Tweak Your Biz, B2C, Social Fresh i Heyo. Zajmował kierownicze stanowiska w Yahoo! oraz American Airlines, studiował finanse i ekonomię na Southern Methodist University oraz London School of Economics. Prowadził kursy z cross-country na uczelni SMU i startował w ponad 20 maratonach, w tym w ultramaratonie na odległość 70 mil. Poza tym, że jest pasjonatem kampanii na Facebooku uwielbia też jeść skrzydełka kurczaka grać w Ultimate Frisbee.

Magdalena Sadowska

Magda Sadowska

Facebook: Magdalena Sadowska

Magdalena Sadowska, specjalista od kampanii w branży HoReCa i nieruchomości.

Wspiera klientów zarówno od strony marketingowej jak i developerskiej z pomocą zespołu, deweloperów, którym zarządza jej mąż. Przyznaje że lubi pracować. Jej ulubione motto to: „Jedyne co stałe to zmiana”, dlatego z radością przyjmuje wszelkie zmiany i z łatwością dostosowuje się do nowych trendów w zmieniającym się świecie marketingu.

 

 

Tomasz Piotrowski

Tomasz Piotrowski

Facebook: Tomasz Piotrowski

Z marketingiem internetowym związany jest od 10 lat. Swoje zainteresowania zawodowe skupia przede wszystkim na efektywnym wykorzystaniu nowych mediów w performance marketingu. Z powodzeniem realizuje skuteczne, efektywnościowe kampanie internetowe poprzez Google Adwords, Facebook Ads oraz sieci afiliacyjne. Doświadczenie zdobywał współtworząc strategię e-marketingową dla podmiotów z grupy Kas Stefczyka. Przez kilka lat był liderem zespołu odpowiedzialnego za prowadzenie internetowych kampanii sprzedażowych dla podmiotów Grupy SKOK. Aktywnie działa w roli prelegenta na konferencjach branżowych oraz jako wykładowca marketingu internetowego na studiach podyplomowych na Uniwersytecie Gdańskim oraz Wyższej Szkole Bankowej. Obecnie prowadzi Beeffective – Performance Marketing & Social Media Agency, gdzie realizuje kampanie w nowych mediach dla takich marek jak home&you, à Tab, illy, Lactima, Creme Cycles, Cumulus, Momentic App, iluve, Alba1913, Marriott, Allcon.